Znaliście te mity na temat alkoholu? Czy kawa przyśpiesza spalanie?

Ponieważ alkohol jest powszechnie dostępny i spożywany w wielu sytuacjach społecznych, często ulegamy złudzeniu, że wiemy o nim wszystko.

Jednak obserwacje specjalistów wskazują, że tak nie jest. Istnieje wiele błędnych i szkodliwych przekonań na temat alkoholu, które określamy jako mity alkoholowe. Bardzo często osoby, które wsiadają za kierownicę, będąc pod wypływem alkoholu, uznają te mity za prawdziwe.

Obowiązujące obecnie przepisy wobec nietrzeźwych kierowców jasno określają zasady stosowane w przypadku zatrzymania osób będących pod wpływem alkoholu. Kierowcy ze stężeniem alkoholu we krwi w przedziale 0,2-0,5 promila popełniają wykroczenie podlegające karze grzywny sięgającej nawet kilku tysięcy złotych lub karze pozbawienia wolności. Ponadto narażają się na utratę prawa jazdy. Jeśli jeszcze dodatkowo spowodują kolizję, to muszą potem samodzielnie pokryć koszty całego odszkodowania.

Kierowcy, których stan nietrzeźwości przekroczył 0,5 promila, muszą stawić czoła jeszcze poważniejszym konsekwencjom. Ich czyn określany jest już bowiem jako przestępstwo, za które grozi nawet dwa lata więzienia. Z kolei spowodowanie wypadku z ciężkimi obrażeniami ciała lub ze skutkiem śmiertelnym wiąże się z co najmniej dwuletnim aresztem.

Należy również zdawać sobie sprawę, że w przypadku pijanych kierowców sądy mogą nałożyć też karę dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów oraz obowiązek zapłaty minimum 5 tysięcy złotych na fundusz pomocy pokrzywdzonym.

Po jakim czasie od wypicia alkoholu można wsiąść za kierownicę?

Niestety, ale nie da się jednoznacznie określić, ile dokładnie musi minąć czasu, aby można było bez żadnych obaw wsiąść za kierownicę. Chociaż wielu kierowcom wydaje się, że po spożyciu niewielkiej ilości trunków w ich organizmie stężenie promili jest bardzo niskie, to jednak w rzeczywistości alkohol znika z krwi dopiero po wielu godzinach. Na to, w jakim tempie spalamy alkohol, znaczący wpływ mają nie tylko procenty wybranego napoju, ale również samo tempo picia, spożywane w międzyczasie posiłki, a także wzrost, waga i płeć osoby pijącej.

Mit: Jeśli kierowca prześpi  się  trochę po piciu alkoholu, to po obudzeniu może spokojnie prowadzić samochód.

Fakt: Stężenie alkoholu we krwi i wydychanym powietrzu zależy od ilości spożytego alkoholu, ciężaru ciała osoby pijącej i czasu, jaki upłynął od spożycia alkoholu. Wątroba metabolizuje alkohol ze stałą prędkością ok. 8-10 g na godzinę u kobiety i 10-12 g na godzinę u mężczyzny. Sen nie wpływa na przyspieszenie tego procesu.

Mit: Jeśli wypiję kawę po spożyciu alkoholu, to szkodliwe działanie alkoholu zostanie usunięte.

Fakt: Picie kawy nie wpływa na poziom stężenia alkoholu we krwi i wydychanym powietrzu. Choć może wywoływać mylne, subiektywne wrażenie bycia trzeźwym.

Mit: Wysiłek fizyczny przyspiesza spalanie alkoholu.

Fakt: Wysiłek fizyczny jest jednym z częstszych przykładów wymienianych w poradnikach dotyczących przyspieszania spalania alkoholu. Jednak wszelkiego rodzaju badania zaprzeczają temu, aby metabolizm alkoholu mógł specjalnie przyspieszyć na skutek wykonywania ćwiczeń fizycznych.

Przytrzasnął drzwiami 86-letnią kobietę. Policja szuka świadków

Zabrzańscy policjanci prowadzą czynności w sprawie zdarzenia, do jakiego doszło w dniu 25 stycznia 2023 roku.

O godzinie 17:25 z udziałem 86-letniej pasażerki autobusu nr 158 kierunek Rokitnica przystanek Helenka Kościół, została poszkodowana w wyniku zamykających się drzwi w autobusie. Osoby będące świadkami tego zdarzenia lub posiadające wiedzę co do okoliczności, proszone są o kontakt z zabrzańską Policją.

Czynności w sprawie prowadzą policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu. Osoby będące świadkami tego zdarzenia bądź posiadające wiedzę co do okoliczności proszone są o kontakt z Wydziałem Kryminalnym zabrzańskiej komendy tel. 47 8543 200, 47 8543 280, lub najbliższą jednostką Policji.

Zatrzymali go za nękanie. Pech chciał, że miał przy sobie…

Policjanci z Komisariatu III Policji w Zabrzu zatrzymali 38-latka, który w swoim mieszkaniu posiadał przeszło 300 gramów narkotyków.

Do zatrzymania 38-latka doszło w miniony poniedziałek. Policjanci z Komisariatu III Policji w Zabrzu na polecenie prokuratora mieli doprowadzić mężczyznę na czynności w sprawie, która dotyczyła uporczywego nękania. W trakcie zatrzymania stróże prawa znaleźli przy 38-latku niewielką ilość marihuany. W takiej sytuacji koniecznie było przeszukanie jego mieszkania.

W wyniku tej czynności mundurowi znaleźli 256 gramów amfetaminy i 103 gramy marihuany. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Prokurator skierował do zabrzańskiego sądu wniosek o zastosowanie wobec 38-latka środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd podzielił argumentację prokuratora i umieści zatrzymanego w areszcie na 3 miesiące. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara nawet do 10 lat więzienia.

„Sprytny” 19-latek kradł alkohol, ale za nie więcej, niż 500 zł

Zarzuty kradzieży usłyszał 19-letni mieszkaniec Zabrza, który okradał jeden ze sklepów w centrum miasta. Łupem 19-latka były alkohol o wartości ponad 500 złotych.

Mężczyzna został ujęty przez ochronę w okradanym sklepie i przekazany policjantom z pierwszego komisariatu. Podczas przesłuchania 19-latek nie kwestionował swojej winy.

Markowy alkohol stał się łupem 19-latka, który z okradania sklepów uczynił sobie stałe źródło dochodu. Mężczyzna regularnie odwiedzał sklepy i kradł, a wartość wyliczał tak, aby w przypadku wpadki nie zostać oskarżonym o przestępstwo a jedynie o wkroczenie.

Podczas ostatniej wizyty w sklepie mężczyzna został zatrzymany. Tym razem wartość skradzionego towary przekroczyła próg przestępstwa. Po zatrzymaniu go przez policjantów z Komisariatu I Policji w Zabrzu mundurowi ustalili, że 19-latek ma już na swoim koncie trzydzieści innych kradzieży, które były kwalifikowane jako wykroczenia. W związku z tym, że mężczyzna dopuścił się szeregu kradzieży sklepowych, odpowie za nie jak za przestępstwo. Za kradzież kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.

45-latek nie mógł wybaczyć ex. Groził jej śmiercią

0

Groził, obrażał, uporczywie wydzwaniał i wysyłał wiadomości do byłej partnerki. Sprawą zajęli się policjanci z zabrzańskiej jedynki. Teraz 45-latek będzie musiał zastanowić się na swoim zachowanie za kratami aresztu. Za uporczywe nękanie grozi mu nawet do 8 lat więzienia.

We wtorek  policjanci z pierwszego komisariatu, zatrzymali i doprowadzili na czynności do prokuratury 45-letniego mieszkańca Zabrza, który od października ubiegłego roku uporczywie nękał swoją byłą partnerkę. Przez ten czas mężczyzna wydzwaniał do niej, groził śmiercią i obrażał ją. Podejrzany w swoim zachowaniu stawał się coraz bardziej agresywny. Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące przestępstwa stalkingu. Decyzją śledczych zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Stalking określa się jako uporczywe nękanie bądź prześladowanie ofiary. Zgodnie z kodeksem karnym, stanowi on przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności do 8 lat, a w niektórych przypadkach nawet do lat 12. Sprawcami są zarówno mężczyźni, jak i kobiety, ludzie z różnych środowisk, czasem bardzo inteligentni.

Nie jest możliwe stworzenie pełnego katalogu zachowań, które mogą być uznane za przejaw uporczywego nękania. Jednak praktyka uczy, że dręczyciele zazwyczaj działają poprzez dzwonienie, tzw. głuche telefony oraz telefony w porze nocnej, wystawanie w okolicy domu ofiary czy miejsca zatrudnienia, nawiązywanie niechcianego kontaktu przy pomocy osoby trzeciej, śledzenie, włamania do domu lub samochodu, wysyłanie listów, e-maili, a nawet prezentów. Często zdarza się też publikowanie treści dotyczących osoby pokrzywdzonej na  portalach społecznościowych.

Pamiętajmy, że jednorazowa sytuacja nie może być traktowana jako uporczywa. Warunkiem wypełnienia znamion przestępstwa stalkingu jest to, że poprzez nękanie sprawca wzbudza w pokrzywdzonym, uzasadnione okolicznościami, poczucie zagrożenia.

Miał 2 promile we krwi, zaczął walczyć z samochodami

0

Policjanci z dwójki zatrzymali 30-letniego zabrzanina, który w miniony piątek postanowił wyładować swoją złość na zaparkowanych samochodach. Zatrzymanie go było możliwe dzięki prawidłowej reakcji przypadkowego świadka, który widząc to zdarzenie, powiadomił o nim policjantów.

Wandal usłyszał zarzut uszkodzenia mienia, za co grozi mu do 5 lat więzienia. Do zdarzenia doszło przed godziną 22.00 na ulicy Kawika w Zabrzu. 30-letni mężczyzna został zatrzymany po tym, jak z nieustalonych przyczyn wyładowywał swoją złość na samochodach marki Ford i Opel. Mężczyzna z całym impetem kopał w karoserię samochodów i urwał w jednym lusterko. Wartość spowodowanych strat wyceniono na 1600 złotych.

Zatrzymany przez policjantów z trzeciego komisariatu został poddany badaniu na zawartość alkoholu. Wynik wskazał, że mężczyzna miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. 30-latek całą sobotę spędził trzeźwiejąc w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Kiedy był już trzeźwy, został mu przedstawiony zarzut uszkodzenia mienia.

Podejrzany przyznał się do winy, jednak nie chciał wyjaśnić, co było powodem jego działania. Za uszkodzenie samochodu mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia.

Został zamordowany 17 lat temu w Zabrzu. Policjanci rozwikłali zagadkę

0

Policjanci z Zespołu do Spraw Przestępstw Niewykrytych katowickiej komendy wojewódzkiej, czyli z tzw. Archiwum X, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gliwicach rozwikłali sprawę zabójstwa 50-letniego mężczyzny, do którego doszło w listopadzie 2005 roku w Zabrzu.

Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach ustalili, że za zbrodnię odpowiadają trzej mężczyźni, którzy po dokonaniu zabójstwa próbowali spalić i ukryć ciało. Wszyscy usłyszeli zarzut zabójstwa i decyzją sądu trafili do aresztu. Grozi im dożywotni pobyt w więzieniu.

Rozwikłanie zbrodni sprzed 17 lat to efekt pracy policjantów z Zespołu do Spraw Przestępstw Niewykrytych Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, czyli z tzw. Archiwum X. W skład tego zespołu wchodzą bardzo doświadczeni policjanci. Ich zadaniem jest analiza spraw, które przed laty zostały umorzone, a które, przy wykorzystaniu najnowszych technik badawczych, mają teraz szansę na rozwiązanie.

W listopadzie 2005 roku w lesie w Zabrzu znaleziono nadpalone ciało mężczyzny. Sekcja wykazała, że mężczyzna został uduszony, a do jego podpalenia doszło już po śmierci. Po sprawdzeniu odcisków palców okazało się, że zamordowany to 50-letni mieszkaniec Malborka, który po opuszczeniu aresztu śledczego od roku przebywał w Zabrzu. Pracujący wówczas nad sprawą śledczy wykonali szereg czynności, by ustalić sprawcę lub sprawców zbrodni. Policjanci m.in. przeprowadzili szczegółowe oględziny miejsc związanych ze sprawą zabójstwa oraz przesłuchali wiele osób mogących mieć wiedzę na temat zajścia. Już wtedy wstępnie wytypowali osoby, które mogły być odpowiedzialne za zabójstwo. Nie mogli tego jednak udowodnić, ponieważ podejrzewani przygotowali sobie alibi i zgodnie podawali korzystny dla nich przebieg wydarzeń. Mimo wielomiesięcznych, intensywnych działań, w tym przesłuchaniu kolejnych osób, sprawa pozostawała nierozwiązana. Jednak przestępcy nigdy nie mogą czuć się bezkarnie, a sprawiedliwość może ich dosięgnąć nawet po wielu latach.

W 2022 roku do umorzonego postępowania wrócili śląscy policjanci z tzw. Archiwum X. Stróże prawa ponownie poddali szczegółowej analizie cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Po raz kolejny przesłuchali również wiele osób, które ich zdaniem mogły mieć istotne informacje, w tym również mężczyzn, którzy byli podejrzewani o dokonanie zbrodni. Wnikliwe śledztwo ostatecznie pozwoliło ustalić rzeczywisty przebieg zdarzeń z 2005 roku i wskazać trzech mężczyzn z Zabrza, obecnie w wieku 39, 60 i 65 lat, jako sprawców zabójstwa.

Dzięki nowemu materiałowi dowodowemu, który zgromadzili policjanci z Zespołu do Spraw Przestępstw Niewykrytych KWP w Katowicach, podejrzani zostali doprowadzeni do gliwickiej Prokuratury Okręgowej, gdzie usłyszeli zarzut zabójstwa. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Gliwicach zdecydował o 3-miesięcznym areszcie wobec wszystkich mężczyzn. Za zabójstwo grozi im dożywotnie pozbawienie wolności.

Ta sprawa pokazuje, że nie ma przestępstw doskonałych i bez względu na czas, jaki upłynął od momentu ich popełnienia, każde może zostać rozwiązane. Teraz, po wielu latach, sprawcy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za swoje czyny.

68-latek założył farmę… kryptowalut. Policja: kradł prąd

0

Kilka lat temu kopanie kryptowalut było dla wielu sposobem na zarobek, jednak obecnie koszty energii elektrycznej pochłaniają sporą część zysków.

Pewien zabrzanin postanowił zoptymalizować koszty uzyskania przychodu poprzez kradzież energii elektrycznej. Na jego trop wpadli policjanci z zabrzańskiej komendy…

Czynności podejmowane z przedstawicielami firmy energetycznej sukcesywnie doprowadzają do ujawniania kolejnych przypadków nielegalnych podłączeń energii elektrycznej. W piątek policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą zabrzańskiej komendy złożyli wizytę 68-latkowi, który przyłączył się do instalacji elektrycznej, pomijając urządzenia pomiarowe.

Mężczyzna kradł prąd, żeby zasilić koparkę kryptowalut. Wydobywanie kryptowalut wymaga pracujących całą dobę komputerów, co oznacza zużycie ogromnej ilości prądu. Im większa ma być wydajność kopalni, tym mniej opłacalny jest ten biznes przy założeniu, że, nie ma się własnego, bardzo wydajnego, źródła energii odnawialnej. 68-latek odpowie teraz za kradzież energii elektrycznej, za co grozi mu do 5 lat pozbawiania wolności.

Przypominamy, że kradzież prądu jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 5. Trzeba się też liczyć z koniecznością uregulowania naliczonych przez dostawcę opłat za nielegalny pobór, które mogą wynosić nawet kilkanaście tysięcy złotych. Poza tym nielegalne podłączenie stwarza realne zagrożenie pożarowe oraz ryzyko porażenia prądem.

87-latka straciła wszystko. Policja złapała kobietę zamieszaną w oszustwo

0

Zabrzańscy kryminalni ustalili 31-latkę która we wrześniu ubiegłego roku pomagała w oszukaniu 87-latki z Zabrza wykorzystując metodę na policjanta. Seniorka straciła wtedy 50 tysięcy złotych. Podejrzanej grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Podejrzana w tej sprawie 31-latka odgrywała rolę tak zwanego odbieraka. To ona odebrała od 87-letniej zabrzanki gotówkę. Na ślad 31-latki, która jest mieszkanką Warszawy, zabrzańscy kryminalni trafili wskutek analizy zebranego materiału dowodowego. Jak się okazało, kobieta miała już bogatą przeszłość kryminalną i była wielokrotnie poszukiwana za przestępstwa przeciwko mieniu. 31-latka została zatrzymana przez policjantów z Bydgoszczy, ponieważ tam również dokonywała oszustw. Obecnie przebywa w areszcie śledczym, a za popełnione przestępstwa grozi jej do 8 lat pozbawiania wolności.

Cechą charakterystyczną oszustw metodą „na wnuczka” i „na policjanta” jest, z wykorzystaniem zaawansowanej socjotechniki, podszycie się pod członka rodziny lub przyjaciela, który się znalazł w trudnej sytuacji i potrzebuje natychmiastowej pomocy finansowej. Przestępcy podszywają się również pod przedstawicieli instytucji zaufania publicznego takich jak Policja lub banki informując o zagrożeniu pieniędzy ulokowanych przez klienta i potrzebie podjęcia natychmiastowych działań w celu ich zabezpieczenia przed kradzieżą. Przedstawione powyżej schematy działań przestępców należy traktować jako przykładowe, gdyż przestępcy rozwijając swój proceder tworzą nowe scenariusze działania oparte na fikcyjnych historiach. Cechami wspólnymi tego typu przestępstw są:

  • kontakt telefoniczny;
  • stosowanie manipulacji;
  • podszycie się pod osobę bliską lub wzbudzającą zaufanie;
  • wprowadzenie w stan silnych emocji wywołujących ograniczone postrzeganie rzeczywistości i błędną ocenę sytuacji;
  • nakłanianie do wypłaty pieniędzy ze swojego rachunku bankowego.

Poniżej przedstawiamy przykładowe warianty działania przestępców.

Wariant I – „na wnuczka” – osobę bliską

Przestępcy nawiązując kontakt telefoniczny z potencjalną ofiarą, który może trwać nawet kilka godzin, swoje działania dzielą na kilka etapów:

  • w pierwszym etapie oszust podszywając się pod osobę bliską lub jej znajomego buduje poczucie zagrożenia dla bliskiej osoby i wskazują na konieczność udzielenia bardzo pilnej pomocy finansowej;
  • w drugim etapie oszust włącza do gry inną osobę, która odbierze pieniądze, aby rzekomo przekazać je zagrożonej osobie bliskiej;
  • w trzecim etapie ofiara wypłaca pieniądze z kasy w banku i przekazuje je zgodnie z instrukcją podaną przez oszusta;
  • alternatywnie dla powyższych etapów: drugiego i trzeciego przestępcy mogą wskazywać potrzebę przelania pieniędzy na podany przez nich rachunek bankowy.

Wariant II – „na policjanta” – przedstawiciela instytucji zaufania publicznego

Podobnie jak to ma miejsce w wariancie nr I przestępcy nawiązują kontakt z potencjalną ofiarą z wykorzystaniem telefonu:

  • w pierwszym etapie oszust podszywając się pod policjanta lub inną osobę reprezentującą instytucję zaufania publicznego kontaktuje się budując poczucie zagrożenia i informując o wysokim ryzyku utracenia pieniędzy;
  • w drugim etapie oszust wskazuje bezpieczną metodę ochrony pieniędzy przed złodziejami – może to być tzw. „bezpieczne konto”;
  • w trzecim etapie zmanipulowana ofiara przelewa pieniądze na wskazany przez oszusta „bezpieczny rachunek” lub może dokonać wypłaty pieniędzy w oddziale banku i wpłaceniu ich w bankomacie z wykorzystaniem kodu BLIK lub porzuceniu ich we wskazanym przez przestępców miejscu.

Kiedy ktoś dzwoni i próbuje wywierać na Tobie presję, wymuszając wypłatę pieniędzy, stosuj się do poniższych zasad:

  1. zachowaj spokój;
  2. nie wykonuj ślepo poleceń;
  3. rozłącz się i weź kilka głębokich wdechów;
  4. zweryfikuj opisaną sytuację:
    • w przypadku scenariusza „na wnuczka” – powiadom najbliższych o zdarzeniu – zweryfikuj przedstawioną Ci historię;
    • w przypadku scenariusza „na policjanta” – skontaktuj się z najbliższą jednostką policji lub instytucją, pod którą podszył się oszust;
  5. Powiadom Policję o usiłowaniu popełnienia przestępstwa lub o jego popełnieniu.
  6. Powiadom swój bank, dzwoniąc do niego na numer infolinii znajdującej się na stronie internetowej banku – nigdy nie korzystaj z numeru podanego przez oszustów podczas rozmowy.

Poszukiwany wysiadł z autobusu wprost w ręce dzielnicowego po służbie

0

36-letni zabrzanin trafił do zakładu karnego po tym, jak został zatrzymany dzięki spostrzegawczości dzielnicowego z Komisariatu IV Policji w Zabrzu będącego w czasie wolnym od służby. Okazało się, że mężczyzna był poszukiwany przez sąd do odbycia kary pozbawienia wolności.

Pamięcią wręcz fotograficzną wykazał się dzielnicowy sierż. szt. Dariusz Kaczorek, który w miniony piątek będąc po służbie, na ulicy Tarnopolskiej zwrócił uwagę na mężczyznę, który rysopisem odpowiadał jednemu z poszukiwanych. Mężczyzna wysiadał z autobusu na przystanku nieopodal komisariatu. Nasz dzielnicowy bez wahania zrezygnował z osobistych planów, zatrzymał mężczyznę i doprowadził na pobliski komisariat. Zatrzymany mężczyzna trafił do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych, skąd został przewieziony do więzienia.

To Twój toster? Policja odzyskała masę skradzionych rzeczy. Sprawdź jakie

0

Policjanci z Komisariatu IV Policji w Zabrzu prowadzą postępowanie w sprawie włamań na terenie ogródków działkowych w okresie od stycznia do 9 lutego 2023 roku.

Po ustaleniu sprawcy zabezpieczono szereg przedmiotów, które pochodzą z kradzieży. W celu ustalenia właścicieli przedmiotów policja przedstawia ich fotografie. Osoby, które rozpoznają swoje rzeczy, proszone są o kontakt z Komisariatem IV Policji w Zabrzu pod numerem telefonu 47 8543 810.

Pełna galeria pod tym linkiem: https://zabrze.policja.gov.pl/k29/informacje/wiadomosci/357872,Rzeczy-pochodzace-z-kradziezy-odzyskane-prze-policjatow.html

Policja dąży do wyeliminowania pijanych kierowców. Akcja Trzeźwość

0

W poniedziałek rano rozpoczęły się działania „Trzeźwość” prowadzone przez policjantów zabrzańskiej drogówki. Na ulice naszego miasta zostały skierowane patrole, które prowadzą wzmożone kontrole stanu trzeźwości kierujących.

W trakcie takich działań użytkownicy dróg mogą spodziewać się policyjnych patroli w newralgicznych miejscach miasta, a także przy bocznych uliczkach, którymi czasami przed kontrolami starają się umknąć kierujący.

Przypominamy, że jazda w stanie nietrzeźwości to przestępstwo. Zgodnie z zaostrzonymi przepisami, kto znajduje się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Jeżeli sprawca był już wcześniej prawomocnie skazany za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 5.

Ponadto przepisy podwyższyły dolną i górną granicę na jaki orzekany jest zakaz prowadzenia pojazdów, z 1 roku na 3 lata i z 10 na 15 lat. Recydywistom prawo jazdy zabierane jest dożywotnio. Wprowadzono również obowiązkowe kary finansowe dla kierujących pojazdem w stanie nietrzeźwości.

Niezależenie od orzeczonej kary, sąd obligatoryjnie orzeka świadczenie pieniężne w wysokości 5 tys. zł w przypadku osoby, którą na prowadzeniu pojazdu pod wpływem alkoholu przyłapano po raz pierwszy oraz co najmniej 10 tys. zł dla recydywistów. Świadczenia te trafiają na konto Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Kierowca, który świadomie zmusi policję do pościgu i chcąc uciec, nie zatrzyma się pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych ze ścigającego go radiowozu, popełni przestępstwo zagrożone karą do 5 lat więzienia. Sąd obligatoryjnie zakaże mu prowadzenia pojazdów na okres od roku do 15 lat.